::ALFA ROMEO::
::ASTON MARTIN::::AUDI::::BMW::::CITROEN::::FERRARI::::FIAT::::FORD::::HONDA::::HYUNDAI::::JAGUAR::::LAMBORGHINI::::MERCEDES::::NISSAN::::PEUGEOT::::PORSCHE::::RENAULT::::SEAT::::SKODA::::TOYOTA::::VW::::VOLVO::

 

 


Amerykańskie „giganty"


Narodziny charakterystycznego amerykańskiego „gigantyzmu" lat trzydziestych uwidoczniły się w produkcji prestiżowych pojazdów, którym udało się przetrwać kryzys również dzięki sukcesom odniesionym w szczególnych sektorach, takich jak na przykład przemysł filmowy. Na tym właśnie polu nastąpił rozkwit wyrafinowanych rozwiązań technicznych i wybujałych nadwozi. To zadecydowało o rozdziale ewolucji samochodu amerykańskiego i europejskiego, które odnajdą łączące je elementy i wspólny wymiar dopiero w latach osiemdziesiątych. Pod koniec drugiej wojny światowej, wobec Europy tak mocno doświadczonej i zajętej trudami odbudowy, przemysł samochodowy Stanów Zjednoczonych był już gotów zaspokoić popyt, który podczas wojny z natury rzeczy musiał być ograniczony. Generał Motors wyasygnował 20 milionów dolarów na utworzenie nowego ośrodka badawczego, przystosowując zakłady Buicka do produkcji 500 000 pojazdów rocznie. Pierwsze modele stanowiły uaktualnione wersje pojazdów sprzed wojny. W 1946 r. liczba samochodów wyprodukowanych w Stanach Zjednoczonych wynosiła około 2 150 000 i ciągle się zwiększając osiągnęła 6 600 000 w 1950 r. Wskaźnik motoryzacji wyniósł 226 pojazdów na 1000 mieszkańców wobec 43 w Wielkiej Brytanii, najbardziej rozwiniętym jeśli chodzi o sektor samochodowy kraju europejskim. Przy stałym, choć podlegającym wahaniom postępie, produkcja amerykańska ustabilizowała się w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych na poziomie 5-6 milionów pojazdów rocznie. Przyczyn tego zjawiska należy upatrywać w zbiegu niektórych czynników: dwóch okresów silnej recesji ekonomicznej (1951-1952 i 1957-1958), wzrostu cen w ciągu całego dziesięciolecia i szczególnej sytuacji tego sektora przemysłu. Generał Motors, Ford i Chrysler, tak zwane „Big Three", zdominowały rynek i pod przewodnictwem Generał Motors prowadziły politykę produkcyjną, która była nastawiona na unikanie wzajemnej konkurencji. Prawie wszystkie modele były oferowane w trzech wariantach: standard, medium i luxury, które różniły się wyposażeniem, a te najbardziej luksusowe - zastosowaniem silników V8. Były to pojazdy wielkich rozmiarów, o zbliżonej cenie i podobnych rozwiązaniach konstrukcyjnych. Tego rodzaju standaryzacja umożliwiała dostarczanie w czasach dużego popytu produktu w olbrzymich ilościach i po niskiej cenie, brakowało jednak całkowicie pojazdów ekonomicznych i bardziej zaawansowanych technicznie, które mogłyby zaspokoić gust młodszej klienteli, zaciekawionej nowocześniejszymi i bardziej wyszukanymi modelami, mimo że mniejszych rozmiarów, produkcji europejskiej. Utrzymanie konkurencyjnej pozycji na rynku wymagało już znaczących inwestycji i to postawiło w niekorzystnym położeniu niezależnych konstruktorów. Jedynie American Motors, powstałe w 1954 r. z fuzji Nasha i Hudsona, zdołało umocnić swoją, i to nie marginalną, obecność w sektorze. Inne, choć odważne próby zakończyły się porażką.